Drapak dla kota
Mieszkanie osoby, która posiada uroczego futrzaka z wąsami, można poznać od razu. Podrapane drzwi, podrapane ściany, podrapana kanapa, podrapana komoda, podrapany gospodarz. Wszyscy kochamy koty, więc nie śmiemy mieć im za złe, że znaczą swój teren i złuszczają starą osłonę pazurów. To po prostu leży w kociej naturze. Kiedy wracamy do domu i widzimy kolejną szkodę wyrządzoną przez naszego pupila, zaciskamy zęby i sypiemy mu porcję kociej karmy do miski. Wiemy przecież, że ukarany kot zamiast wyrazić skruchę i podkulić ogon, prędzej zaplanuje słodką zemstę polegającą na małej zmianie wystroju mieszkania.
Aby móc po przyjściu z pracy spokojnie zasiąść na sofie i osiągnąć zen, zamiast uskuteczniać nerwową bieganinę połączoną z ciuciubabką pod hasłem „sprawdź co robił twój kot podczas twojej nieobecności”, kup kotu drapak. Niech wyrażenie „dać drapaka” nabierze nowego znaczenia. W sklepach zoologicznych znajdziesz tysiące drapaków: drapaki kilkupiętrowe z drabinami, domki ze zjeżdżalnią, huśtawką i karuzelą, wieże, dziuple, wszystkie stabilne i w najróżniejszych kolorach. To podobno działa, a wąsaci pupile zaakceptują drapak od pierwszej chwili.